wtorek, 5 grudnia 2017

Przysługa XXVI

Dzisiaj tylko główni bohaterowie...

Patrzyłam Aleksowi w błyszczące oczy, które nawet widać było w ciemności i nie mogłam z nich nic wyczytać.
Czczego?
Uśmiechnął się tak, jak jeszcze nigdy nie widziałam. Kąciki jego ust unosiły się, a oczy śmiały razem z nimi.
Byłam odrętwiała, gdy lekko schylił głowę, jednak na tyle bym czuła jego przyspieszony oddech na twarzy, a po chwili przeniósł wzrok na moje usta.
Zanim zdążyłam przemyśleć, co teraz nastąpi, jego wargi przywarły do moich.
To zdecydowanie nie był delikatny pocałunek, do których ze strony Aleksa byłam przyzwyczajona. Ten był mocny i tak intensywny, jakby była to jedyna rzecz, której mu w tej chwili potrzeba.

czwartek, 23 listopada 2017

Przysługa XXV



  Kiedy Aleks powiedział mi, że zostanę u niego na noc, wyszedł.

         Za każdym razem, kiedy słyszałam kogoś kroki, bałam się, że to pan Igor. Chowałam się pod kołdrą, wychodziłam z niej – i tak co chwila. Byłam pewna, że moje rozpuszczone włosy wyglądają teraz dość zabawnie.

       Aleks tylko raz wszedł do pokoju. Nie powiedział nic do mnie, a nawet nie spojrzał na mnie. Jedynie na ułamek sekundy widziałam jego twarz, na której malowało się tyle uczuć i naprawdę mu współczułam. 
Zastanawiałam się, naprawdę się zastanawiałam, czy podejść do niego i, nie wiem, przytulić go. W końcu mi jakoś pomogło ciepło z jego strony.

        Chłopak wrócił chwilę po ósmej, a ja odetchnęłam z ulgą – przestałam się obawiać, że wejdzie tu pan Igor, a ja będę sama. Przez chwilę stał w miejscu, jakby myślał, co zrobić, a po chwili zwrócił się do mnie:

      
Jagoda, jak chcesz się umyć, to czyste ręczniki są w szafce.

       I chłopaka znowu nie było.

środa, 22 listopada 2017

Niezapomniana noc III

Kiedy Julia odebrała Różę od przyjaciółki, wróciła do mieszkania i nie mogła przestać patrzeć na swoje dziecko. Dopiero teraz zauważyła, jak jej córka jest podobna do swojego ojca. Miała jego jasnoniebieskie oczy i dołeczek w policzku, gdy się uśmiechała.
          Julia wciąż zastanawiała się, jakby Maks zareagował na wiadomość o dziecku. Oczywiście nie zamierzała mu nic mówić, ale jednak gdyby je gdzieś spotkał, patrząc na Różę, nie miałby wątpliwości, że to właśnie jego dziecko. Gdyby się jeszcze dowiedział, ile ma lat…
        Zaśmiała się gorzko.

wtorek, 14 listopada 2017

Niezapomniana noc II



Patrzyła na Maksa i chciała, aby to wszystko okazało się koszmarem, których od dłuższego czasu nie miała, z którego się wybudzi i zacznie dzień od nowa.

Podniósł wzrok znad papierów na Julię i zlustrował ją wzrokiem. Przez chwilę rozważała ucieczkę, jednak wiedziała, że nie może tego zrobić. Musi się przynajmniej postarać zdobyć pracę dla Róży.

Przełknęła głośno ślinę.

– Proszę usiąść – nakazał.

Zrobiła, jak powiedział i modliła się w duchu, aby jej nie rozpoznał. W zasadzie nie była nawet pewna czy tej nocy dokładnie wiedział, kim jest.

niedziela, 12 listopada 2017

Przysługa XXIV


Idąc do pokoju Aleksa, nie mogłam w ogóle pozbierać myśli. To, co przed chwilą się stało, było dla mnie tak wielkim szokiem, że jeszcze przez moment nie wierzyłam, że to naprawdę miało miejsce.
Dopiero kiedy weszliśmy do pokoju chłopaka, a on zamknął za nami drzwi, zrozumiałam, że to prawda i nawet jeżeli próbowałam się powstrzymać, wybuchnęłam płaczem.
Nie minęła sekunda, a Aleks objął mnie swoimi ramionami. Moje łzy leciały prosto na jego koszulę.
Spokojnie — powiedział łagodnie. — Kiedy mój ojciec wytrzeźwieje, na pewno nie będzie tego pamiętał. Nikt cię stąd nie wyrzuci.

czwartek, 9 listopada 2017

Przysługa XXIII





Zanim cokolwiek powiedziałam, musiałam uspokoić swój oddech.
Ostatnie siedem dni – powiedziałam drżącym głosem. – Po tym czasie, jeżeli tego jakoś nie skończymy, urządzę ci piekło. – Choć chciałam, żeby ostatnie słowo wyszło mi przerażająco, było ono raczej żałosne.
Aleks zaśmiał się pod nosem i odgarnął mi kosmyk włosów z policzka, który wyleciał mi zza ucha.
Ostatnie siedem dni – powtórzył moje słowa, a mnie zrobiło się dziwnie smutno… Chociaż nie, nic mnie już nie dziwiło.
Wysiedliśmy z auta, a chłopak do mnie podbiegł i złapał moją dłoń. O dziwo – tym razem czułam się z tym już swobodniej.

sobota, 4 listopada 2017

Przysługa XXII

Znowu dość krótko, ale obiecuję, że następny rozdział (kiedy, nie wiem) będzie co najmniej dwa razy taki ;)

Przysługa XXII



Wstrzymałam oddech.
Aleks zadał mi pytanie, na które odpowiedzi nie znałam – a przynajmniej nie całkiem. Tak, jak dla mnie coś między nami było, ale dla niego…
Spojrzałam mu w oczy, które z jakiegoś powodu świeciły i nagle w mojej głowie – jak zresztą w większości sytuacji, gdy Aleks był blisko – pojawiła się pustka.
Nie miałam bladego pojęcia, co mu odpowiedzieć.
Widzisz, Aleks… bo ja się chyba w tobie zakochałam.
I w momencie, w którym prawie przeszło mi to przez gardło, zrobiłam coś, czego nie potrafiłam racjonalnie wytłumaczyć.

wtorek, 31 października 2017

Przysługa XXI

   
Wiem, że mało, ale od ostatniego rozdziału tego opowiadania do dzisiaj tylko tyle dałam radę napisać – nad czym ubolewam. Musicie mi wybaczyć, ale teraz rozdziały będą się pojawiały co jakiś czas, a i nie wiem sama, jakiej będą one długości. Jutro na szczęście wolne, to może coś mi się uda naskrobać.
    Druga sprawa jest taka, że w mojej głowie cały czas pojawiają się scenariusze na inne opowiadania i kiedy takie coś się dzieje, to muszę usiąść i je spisać, bo potem mogę o nich zapomnieć. Nad tym, czy je wstawać, czy na przykład napisać ze dwa, trzy rozdziały i dopiero potem opublikować, też nie zastanawiam.
    W każdym razie miłego czytania :)

     PRZYSŁUGA XXI
 

W mojej głowie nagle była pustka.
      Widziałam, jak Aleks zacisnął wargi, czekając na odpowiedź, a ja naprawdę nie wiedziałam nic, kompletnie nic.
      – Nnnie wiem...
      Uderzył ręką zwiniętą w pięść w ścianę obok mojej głowy, czym wywołał u mnie lekkie drżenie.

piątek, 20 października 2017

Niezapomniana noc - opis i rozdział I

Opis:
Julia na studiach była zakochana w Maksie. Na jednej z imprez zwrócił na nią uwagę i poszli do łóżka. Krótko po tym czasie kobieta rzuciła studia.
Teraz, idąc na rozmowę o pracę, spotyka Maksa, który, jak się okazuje, będzie jej potencjalnym szefem.
Co zrobi Maks, gdy dowie się, że Julia ma dziecko i ma ono trzy lata - czyli tyle ile minęło od ich wspólnej, niezobowiązującej nocy?

piątek, 13 października 2017

Przysługa XX



Przez chwilę myślałam, o tym że ktoś nas widzi. Szybko jednak przestało się to liczyć i już miałam oddawać pocałunek, gdy on nagle się odsunął i z opuszczona głową, powiedział :
Przepraszam.
I już nie było po nim śladu.
Stałam zdezorientowana w miejscu jakieś pięć minut.
Co to, do cholery, było?!
Zabiera mnie na przejażdżkę, niby, żeby pokazać się ludziom, ale oboje dobrze wiemy, że nikogo nie będzie, całuję mnie, a po chwili, gdy i ja jestem zdecydowana ba pocałunek, on przerywa!

poniedziałek, 18 września 2017

Przysługa XIX



Nie mogłam w to uwierzyć.
A może nie chciałam?..
Przez cały czas to Krystiana miałam za lepszego, wydawał mi się bardziej rozważną osobą, a teraz dowiaduję się takich rzeczy.
Historia się powtarza” – nagle wszystkie te sytuacje stały się dla mnie jasne. Może dlatego nie chciał ze mną rozmawiać, gdy okazało się, że jestem z Aleksem? Naprawdę, wszystko nabierało teraz kompletnie innego znaczenia – pewnie dlatego, że miałam inne spojrzenie na sprawę.
To,co powiedział Aleks mogłoby również wyjaśnić kilka innych spraw. Jednak, mimo tej chwili szczerości, nie wiedziałam, czy powinnam ciągnąć ją dalej i zadawać pytania, które mnie nurtują.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Przysługa XVIII


Stanął i przez chwilę nie odwracał się w moją stronę. Byłam pewna, że nic nie powie, tylko po prostu wyjdzie z pokoju, kiedy nagle obrócił tylko głowę.
Co w tym dziwnego? – spytał, a mnie zaschło w gardle. – Jesteśmy parą, więc to naturalna rzecz.
Nie wiedziałam, co mam o tym sądzić. W mojej głowie było milion myśli, a każda kolejna była bardziej absurdalna od poprzedniej.
Powiedział to tak swobodnie, jakby była to najnormalniejsza rzecz na świecie. I rzeczywiście – byłaby, gdybyśmy naprawdę byli parą.
Tak, ale… my tylko udajemy. Nie sądziłam…
Jagoda – przerwał mi. – Udajemy, ale żeby nasz związek wyglądał na prawdziwy, zachowujemy się jak normalna para. To nic nie znaczyło…. – Zmrużył oczy. – A dla ciebie?
Nie.
Nie wiem.

piątek, 18 sierpnia 2017

Przysługa XVII

Objął mnie ręką w pasie i przysunął do siebie tak, że teraz stykaliśmy się ciałami.
Stałam bez ruchu z szeroko otwartymi oczami i próbowałam jakoś “wrócić”do żywych. W pewnym momencie jego gorące usta przestały dotykać moich i szepnął mi na ucho:
Naturalnie. Odwzajemni. – I znowu do nich wrócił.
Tym razem mimo iż czułam, że kręci mi się w głowie i jeżeli chłopak mnie puści, upadnę, zamknęłam oczy i również go pocałowałam.
Nie wiem, ile czasu to trwało, ale kiedy się od siebie oderwaliśmy, uśmiechnął się do mnie.
Idziemy potańczyć? – spytał, a ja nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa, więc tylko przytaknęłam.